Babadook

7614689.6.jpg

Każdy filmowiec – nie tylko debiutant – powinien marzyć o takim filmie jak “Babadook” w swoim portfolio. O utworze z pogranicza kilku gatunków, potwierdzającym potencjał drzemiący w każdym z nich; jednocześnie zadłużonym w klasyce i budującym na jej bazie nową jakość; świadczącym o olbrzymim talencie reżyserskim i umiejętności wykorzystania ograniczeń budżetowych (część środków zebrano na Kickstarterze) na korzyść dzieła. Słowem – upichconym z prostych składników, ale o wyrafinowanym smaku. czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *