0

Dotyk grzechu

To świetne nowelki – każda z bezbłędnie poprowadzoną linią dramaturgiczną i odrębną tożsamością wizualną, w której widać tyle samo inscenizacyjnego wysiłku reżysera, co wrażliwości operatora Nelsona Yu Lik-waia. Dla posługującego się dotąd nieco subtelniejszym językiem Jia „Dotyk grzechu” stanowi rodzaj estetycznej wolty. Sedno jego filmów jednak się nie zmienia – krytyka społeczna przeprowadzona jest tu z poziomu ulicy, pytanie „dlaczego do tego doszło?” jest dla reżysera retoryczne, zaś ciągła eskalacja agresji – oczywista. czytaj dalej
7572038.6.jpg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *