Głupi i głupszy bardziej

7657795.6.jpg

Choć dopisek w tytule sugeruje, że twórcy przykręcą komediową śrubę, temperatura żartów ma tę samą co dwie dekady temu amplitudę. W myśl zasady “nic co ludzkie, nie jest mi obce” Farrelly mieszają kloaczne gagi z czarnym jak węgiel dowcipem, przyprawiając całość szczyptą szlachetnego pure-nonsensu. Absurdalne poczucie humoru braci najlepiej oddaje pomysł, by czołową gwiazdę młodego pokolenia zatrudnić w jednym z najbardziej zakamuflowanych cameo w dziejach kina. czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *