Hardcore Henry

7729781.6.jpg

Czego w tym filmie nie ma? “RoboCop” biegnie pod rękę z “Bourne’em”, jest puszczanie oczka do fanów “Doktora Strangelove’a” i “Sin City”, western spotyka się z musicalem. Wszystko to podlano pokaźną porcją absurdalnego, wywrotowego humoru rodem z wczesnych dzieł Sama Raimiego i Petera Jacksona. czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *