Klub dla wybrańców

7682249.6.jpg

Kiedyś Lone Scherfig inspirował Lars Von Trier, dziś bliżej jej chyba do Wandy Jakubowskiej. “Klub dla wybrańców” kojarzy mi się, niestety, z socrealistycznymi agitkami, w których roiło się od kułaków i imperialistów utuczonych na krwawicy ludu robotniczego. W filmie Dunki zostają oni zastąpieni przez zgniłą moralnie młodą brytyjską elitę. Reżyserka wyszydza swoich bohaterów z wdziękiem kombajnu Bizon. czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *