0

Komunia

Wątek uroczystości rodzinnej służącej połączeniu zwaśnionych małżonków na pierwszy rzut oka zbliżałby dokument Zameckiej do rewelacyjnych „Więzi” Zofii Kowalewskiej. Różnica polega na tym, że „Komunia” – konsekwentnie stawiająca na pierwszym planie Olę – okazuje się ostatecznie dziełem dużo mniej krzepiącym. Bijąca z dokumentu Zameckiej gorycz ma jednak wartość oczyszczającą, a także pozwala dostrzec w filmie opowieść o pogodzeniu się z własnymi ograniczeniami, które stanowi konieczny warunek dojrzałości. czytaj dalej
7765326.6.jpg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *