0

Lato w Prowansji

Jean Reno był kiedyś „Leonem zawodowcem” i nawet na emeryturze stać go na więcej niż uprawa ogródka i śpiewanie starych szlagierów w towarzystwie hippisowskich przyjaciół. „Magiczna” przestrzeń, której brakuje zmysłowości, i przedziwnie dobrany soundtrack pokazują w pigułce problem „Lata w Prowansji” – to jednocześnie przekorny dramat i przekorna komedia, które pasują do siebie jak „Inwazja barbarzyńców” do „Madagaskaru 2”. czytaj dalej
7691264.6.jpg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *