0

Maria Magdalena

Taka progresywna, feministyczna reinterpretacja chrześcijaństwa jest ciekawa i sympatyczna, czasami daje na ekranie interesujące efekty. Jednocześnie wiele w filmie Davisa niewykorzystanych szans. Rozczarowuje sama postać Marii – najciekawsza jest bowiem wtedy, zanim spotyka Jezusa i jego uczniów. Gdy już podąża za nowym nauczycielem, nagle wydaje się wszystko wiedzieć, wszystkiego być pewna, nie ma w niej kluczowego dla dobrze skonstruowanej filmowej postaci pęknięcia, wewnętrznej walki, konfliktu. czytaj dalej
7836874.6.jpg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *