Mistrz

7752280.6.jpg

“The Master” rozumieć da się na wiele sposobów. Nawet zbyt wiele, przez co film traci ostrość i zamiast budować napięcie, stopniowo je wytraca. Przekonująca pozostaje niezmiennie pieczołowicie wystylizowana panorama powojennej Ameryki. W rytm muzyki Johnny’ego Greenwooda obserwujemy pejzaże Arizony, Pensylwanii, Iowa i Północnej Kalifornii w ujęciach Mihai Malaimare’a Jr. (wcześniej chociażby “Tetro” Coppoli). czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *