0

Mr. Gaga

„Mr. Gaga” ma niby strukturę klasycznego życiorysu: przez ekran płyną kolejne materiały archiwalne, zza kadru towarzyszy im głos bohatera, raz na jakiś czas do kamery odzywają się też jego współpracownicy. Podobną mozaikę wygrzebanych ze strychu taśm i dokumentalnego „stylu zero” reżyser proponował już w jednym ze swoich poprzednich filmów, „Królowa bez korony”. Ale zamiast prozaicznych scenek „z życia wziętych” niemal wszystkie wykorzystane tu nagrania pokazują taniec. czytaj dalej
7846540.6.jpg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *