Porachunki

7583746.6.jpg

Sceny okrucieństwa, którego niezrównoważeni bohaterowie dopuszczają się wobec bliźnich, ogrywane są na modłę komediową, jednak za dużo w nich cynizmu i prostactwa, a za mało przekory i ironii. W ogóle większość gagów bazuje na bezrefleksyjnym powielaniu stereotypów. To już kolejny film ze stajni Luca Bessona (!), w którym brakuje tylko śmierdzącego serem wąsacza w kaszkiecie i żonglującego bagietkami mima. Wszystkie skecze łączy jedno: są śmieszne jak polski kabaret. czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *