Selma

7681634.6.jpg

W kinie społeczno-politycznym połączenie patosu z żywą tkanką historii dziejącej się tu i teraz to trudne zadanie. W tematycznie pokrewnych “Selmie” “Dumnych i wściekłych” udało się to z pomocą humoru i ciepło sportretowanego kolorytu lokalnego, w “Krwawej niedzieli” przez radykalne odwrócenie proporcji: raport z pola walki dominuje nad podniosłym, ale wyciszonym finałem. “Selma” natomiast jest uładzona jak niedzielne ubrania uczestników pochodu i piękna jak przemoc na nich dokonywana – jakby wyjęta z przestylizowanych zdjęć na Instagramie. czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *