Song to Song

7784955.6.jpg

Malick wymaga od widza zgody na pewien stopień niedzisiejszej powagi, obecnie bardzo podejrzanej, łatwej do wykpienia. Kręci kino odwołujące się do skompromitowanych wartości – prawdy czy piękna; kino posągowo nieironiczne, w pewnym sensie konserwatywne i staroświeckie. Wymaga od nas zaufania, poddania się. W filmie raz za razem powraca obraz kogoś, kto zawisa na drugiej osobie, powierzając jej ciężar swego ciała. Przypomina to klasyczne ćwiczenia na testowanie wzajemnej ufności. czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *