The Boy

7718142.6.jpg

Upiory i duchy? Kaszka z mleczkiem. Demoniczni seniorzy i psychopaci z lewarkiem w ręku? Małe piwo. Po seansie “The Boy” łatwo dojść do wniosku, że nie ma nic bardziej przerażającego niż komunikacyjna aporia. Ludzie zwlekają z przekazywaniem sobie kluczowych informacji, jeżące włosy na głowie wyznania na nikim nie robią wrażenia, a reżyser ewidentnie zapomina, że wypadałoby trzymać w niewiedzy nie tylko bohaterów, ale również widzów. Zwłaszcza gdy kręci się film, który – w najróżniejszych fabularnych kombinacjach – widzieliśmy już setki razy. czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *