To tylko koniec świata

7774819.6.jpg

Coraz ciekawsze rzeczy dzieją się na playliście Xaviera Dolana. W “Mamie”Kanadyjczyk nie tyko zamienił “Wonderwall” Oasis w hymn młodzieńczej wolności (bohater rozciągał nawet kadr w trakcie refrenu), ale też wykorzystał “Blue” Eiffel 65 w charakterze dramatycznego kontrapunktu dla komediowej sceny. W swoim nowym filmie schodzi na jeszcze niższy krąg piekła. Z otchłani zapomnienia wyciąga “Dragostea din teï” mołdawskiej grupy O-Zone. Utwór służy mu za ilustrację słodkiej magdalenki: bohaterowie tańczą w kuchni, a ich pląsy przechodzą w teledyskową serię wspomnień z dzieciństwa. czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *