Wizyta

7710922.6.jpg

Twórca “Znaków” obiecuje wielkie emocje, ale ich nie dostarcza. Scena po scenie buduje nastrój zagrożenia i wywołuje w widzu wrażenie, że oto za chwilę rozpocznie się szybka jazda przez filmowy tunel strachu, ale po chwili rozładowuje napięcie komediową pointą. I choć za pierwszym razem ten zabieg zaskakuje, za drugim i trzecim – bawi, to gdy powtarzany jest bez końca, staje się śmiertelnie nudny. czytaj dalej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *